Inni o MuzyceSfer
Muzyka ze szkła
przed siebie, w dal gna....
Którą struną? Którą drogą?
Która dobra? Która zła?
Gdzie jej cel? Gdzie kres ?
Gdzie moc?
Gdzie odpowiedź?
Szybciej! zbliża się noc...
W ciszy nocy dźwięki zgubione
ich oczy rozproszone...
szukają właściwej drogi....
Zmęczone już szklane nogi...
Krok za krokiem po strunie
fala dźwięków znów sunie.
Lawiną narasta.
Szuka Światła, szuka dnia
szuka wyjścia
i przestrzeni, którą wypełnić może
Jeszcze ostrzy precyzji noże
jeszcze wyjść nie może...
Noc mija
Dźwięk skrzydła rozwija,
mnoży się, dzieli,dodaje, ujmuje,
swą moc potęguje.
Znów życiem wibruje
tęczą wiruje...
Rzeczywistość kreuje
tę realną, czy we śnie?
Tak pieśń życia powstaje
czy do schwytania już się nadaje?
Słuch dźwięku wciąż pragnie...
Wydobyty z nocy wnętrza
ku Światłu się wypiętrza.
Po strunach już się nie błąka
widać Światło z duszy okna.
Tony w Słońcu szybują,
mieszają się, tasują...
Harmonia tworzy się, układa,
na partyturze spokojnie osiada.
Znaleziona! Rozświetlona
barw tęczą
szklane dłonie już się nie męczą.
Słuch skupiony zanuża się w dźwiękach,
jeszcze nut resztki na rękach...
Wzrok układa, wpisuje
Resztki nut z dłoni zbiera.
Harmonia tonami się otwiera.
Słuch staje się nasycony
porządkiem dźwięków nastrojony.
Pełnia już, tuż, tuż.
Dźwięk i barwa ze sobą się splata
w morzu Światła coraz wyżej wzlata
czyściej i jaśniej.
Tam trwa bez końca...
Nie ma życia bez Słońca!
Ilona Szurkowska
................................................................................................................
JAW
2010-08-10 14:09
Witaj, jestem pod ogromnym wrażeniem dźwięków, które na Twoim profilu usłyszałem. Pięknie, tak czyściutko i jak subtelnie. Aż czuję się lżejszy - tak jakbym wzniósł się ponad betonowe drogi plastikowej (komercyjnej) muzyki nad jakies polne, nieskarzone i tak sobie lewitował. Pozdrawiam - JAW
............................................................................................................................................
Aneta Suchoń - April
2010-09-23 22:53
"Inny"
Zamykam oczy,
wtapiam się w głębię muzyki ...
Odczuwam każdy najmniejszy alikwot, każdy najmniejszy niuans brzmieniowo - barwowy ...
Widzę wytwór mojej wyobraźni ...
Słuchając tego utworu, wiem co miał na myśli Claude Debussy mówiąc, że:
"Muzyka zaczyna się tam,
gdzie słowo jest bezsilne -
nie potrafi oddać wyrazu;
muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego. (...)"
Z niezwykłymi muzycznymi pozdrowieniami,
Anetka :)
............................................................................................................................................